"Złodziej krzyczy łapaj złodzieja". Kaczyński odpowiada Tuskowi
Lider PiS wygłosił w piątek oświadczenie, w którym odniósł się do Europejskiego Zielonego Ładu. Odniósł się do wygłoszonych dzień wcześniej przez premiera Donalda Tuska zarzutów, w myśl których m.in. to prezes PiS "patronował" wprowadzeniu tej inicjatywy do prawa europejskiego i że to jego ugrupowanie ponosi za to odpowiedzialność.
Zielony Ład. Kaczyński przypomina "najważniejsze głosowanie"
W reakcji na to Kaczyński przywołał wyniki "najważniejszego głosowania", które – jak mówił – uruchomiło cały proces Zielonego Ładu. "Za" zagłosowali wówczas m.in. Jerzy Buzek, Janusz Lewandowski, Ewa Kopacz, Radosław Sikorski, Róża Thun, Robert Biedroń i Włodzimierz Cimoszewicz. Przeciwni byli zaś Adam Bielan, Joachim Brudziński czy Ryszard Czarnecki.
– To, jak sądzę, jest najlepszy dowód tego, że to, co w tej chwili nie tyle robi, co wyprawia Donald Tusk, to jest po prostu stosowanie starej metody: uciekający złodziej krzyczy "łapaj złodzieja" – podkreślił były premier.
"Zielony Ład to m.in. Platformy Obywatelskiej"
– Zielony Ład to jest między innymi dzieło Platformy Obywatelskiej, która całkowicie się w to włączyła, po to, żeby realizować różne interesy, różne ideologie, ale te interesy nie są polskie, chociaż funkcjonują także w Polsce, ale nie mają polskiego pochodzenia, są z zewnątrz. Chodzi o to szaleństwo klimatyczne – dodawał.
Kaczyński wskazywał, że były różne fazy Zielonego Ładu. Jednym z nich było znaczne zaostrzenie całej koncepcji, czego symbolem są opłaty ETS.
– Te opłaty w pewnym momencie po wprowadzeniu były stosunkowo mało dolegliwe, ale kiedy wprowadzono je na niemiecką giełdę, no to ich cena wzrosła dziesięciokrotnie i to jest dzisiaj ogromnie obciążające – wskazał prezes PiS. – My dziś weźmiemy udział w tym proteście "Precz z Zielonym Ładem" jako obywatele, nie jako partia polityczna, bo taka jest koncepcja tej demonstracji – zapowiedział.